82 Ten niewinny gest wywołał w niej fale pożądania.

Kinen zajrzał do łazienki, gdzie zastał Michelle zanurzoną po szyje w wannie. Wyglądała na zrelaksowaną .

- Zoey śpi – zameldował -pies też.Nie udało mi się jedynie zanudzić bajką królika ,ale z tego co zauważyłem on lubi prowadzić nocne życie.

Uśmiechnęła się .

- Przyłączysz się  do mnie?

- Pytanie

Rozebrał się i wślizgnął do wanny obejmując Michelle ramionami. Oparła głowę na jego ramieniu.

- Moje dziecko niedługo nie będzie mnie potrzebować. Nawet do weterynarza woli jechać z tobą . Zawsze byłyśmy blisko, dziwnie się z tym czuję

- Żartujesz?  Jesteś dla niej najważniejsza . Po prostu mieliśmy coś do załatwienia i potrzebowałem jej rady?

- Ty potrzebowałeś jej rady?

Odwróciła się do niego przodem .

- Potrzebowałeś rady dziecka?

- Mhm

Uśmiechnął się i wierzchem dłoni starł pianę z jej piersi . Ten niewinny gest wywołał w niej fale pożądania.

- W czym Zoey może ci doradzać – zmrużyła oczy

- To tajemnica

Ujął jej piersi w dłonie i potarł kciukami twarde sutki

- Nie zmieniaj tematu – zaśmiała się i westchnęła

Przysunął ją gwałtownie do siebie . Uniosła nieco biodra do góry pozwalając mu natychmiast w nią wejść.  Był jedynym facetem jakiego znała, który uprawiał grę wstępną pomiędzy stosunkami . Podobało jej się to . Najpierw uwolnienie napięcia w postaci szybkiego, intensywnego  numerka ,potem zmysłowe delektowanie się swoimi ciałami, pocałunki, dotyk rąk przeciąganie do granic wytrzymałości a potem długi, leniwy seks .Mogli się tak bawić przez całą noc.

I tak też, się bawili. Rano, jak zwykle obudziła ich Zoey. Tym razem jednak nie wskoczyła z dzikim okrzykiem na łóżko ,ale najdelikatniej jak potrafiła wślizgnela się i przytuliła do Kinena

- Śpisz?  – spytała szeptem

Michelle na wszelki wypadek nie otwierała oczu

- Już nie – mruknął Kinen - ale chętnie bym jeszcze pospał . Co to za łezki na policzku

- Bo stało się coś złego – chlipnęła Zoey

Michelle otworzyła jedno oko zaniepokojona . Zoey pokazywała coś Kinenowi ,niestety Michelle nie była w stanie dostrzec co to było

- Schowałam tak jak mnie prosiłeś. Pomyślałam, że najlepszą skrytką będzie domek króliczka bo mama tam nie zajrzy . Ale króliczek wszystko pogryzł, takie śliczne pudełko

- Dobrze, że nie pogryzł tego, co było w środku bo musielibyśmy zrobić z niego pasztet .

Nie płacz księżniczko ,to tylko pudełko .

- To było piękne pudełko

- Ale wiesz, że nie to jest najważniejsze prawda?

- Ok, dosyć tego

Michelle usiadła na łóżku

- Koniec tych tajemnic . Proszę mi natychmiast powiedzieć co się tu dzieje.

- Nie możemy ci powiedzieć,bo zepsujemy niespodziankę – powiedziała z pełną powagą Zoey chowając coś za plecami

- Proszę mi natychmiast pokazać co tam chowasz

Zoey pokręciła głową

- Zoey ja nie żartuje

- Michelle …..- zaczął Kinen

- A ty się nie wtrącaj . Cieszę się ,że się polubiliście ,ale nie będę tolerować żadnych tajemnic

- A niespodziank i?  – spytała z nadzieja Zoey

- Niespodzianki tak ,ale nie dziś .Pokaż mi natychmiast co tam chowasz

Zoey spojrzała niepewnie na Kinena, ten westchnął i skinął głową .

- Było czerwone w złote różyczki

Wyciągnęła dłoń, na której spoczywało małe pudełeczko z wyraźnymi śladami zębów królika .

- Chciałem się odpowiednio przygotować na tą okoliczność – powiedział Kinen - ale widać ktoś na górze postanowił, że sprawę należy przyspieszyć. Zoey  pomożesz mi ?

Zoey wyplątała z pudełeczka delikatny pierścionek z białego złota z perłowym serduszkiem otoczonym drobnymi brylancikami .

- Pomagałam wybierać – pochwaliła się - Kinen chciał cie zapytać ,czy się z nim ożenisz

- Wyjdziesz za mąż -poprawil ją – i to była moja kwestia

- Ups - Zoey zasłoniła dłonią usta

Kinen złapał Michelle za nadgarstek i wsunął jej pierścionek na palec

- A ponieważ zepsułaś nam niespodziankę, to nie masz prawa odmówić

- Właśnie - poparła go Zoey robiąc groźną minę

Spojrzała na nich i roześmiała się

- I nie zamierzam – powiedziała

Obydwoje podnieśli ręce do góry i głośnokrzykneli ”Hura” , po czym rzucili się na nią całując i ściskając.

*************************

KONIEC

 

Dziękuje ,że byliście ze mną i zapraszam do śledzenia kolejnego opowiadania

„Cortez Park 54″ . Mam nadzieje ,że polubicie Camillę i Colina


http://cortezpark54.blog.pl